Pierwsza recenzja przypadnie Death Note - jednej z popularniejszych serii na świecie oraz dlatego bo jestem fanem tego anime. Dobra przejdźmy do recenzji...
Anime opowiada o losach głównego bohatera imieniem Light Yagami. Pewnego razu znajduję Death Note (pl.Notatnik Śmierci) należącego do Shinigami Ryuka. Notes ten posiada niesamowite właściwości: jego użytkownik,wpisując do
niego imię oraz nazwisko osoby,której twarz zna powoduje śmierć tej
osoby w określonych okolicznościach w ciągu 40 sekund. Jeśli w ciągu
tych 40 sekund od zapisania imienia ofiary nie zostanie wpisana
przyczyna śmierci, osoba umrze na zawał serca. Light wykorzystuję notes do oczyszczenia ze świata przestępców. Jednak na drodze staję mu słynny anonimowy detektyw L oraz jego pomocnicy pracujący w policji.
Anime jest bardzo wciągające i od początku do końca prosi się tylko by włączyć następny odcinek. Ja obejrzałem serie bodajże w dwa-trzy dni. Fabuła jest bardzo nieprzewidywalna,autor dał nam sporo skomplikowanych rozwiązań przez co anime było emocjonujące i trzymało w napięciu. Sam pomysł z Death Note i wymianą psychologiczną Kiry i L'a był genialny. Myślę,że kreska w Death Note nie jest rewelacyjna,ale nie jest też odpychająca. Jest idealna do klimatu tej serii.Klimat dodaje także muzyka,czyli openingi i OST,które były naprawdę na wysokim poziomie i idealnie wkomponowały się w serie. Jednak od 25 odcinka (nie spoilerując)po śmierci jednego z bohaterów anime troszkę spadło z tonu i niektóre momenty wręcz przynudzały.. Dobra nie dramatyzując obejrzałem anime do końca i w sumie końcówka była szokująca,ale była też lekko do przewidzenia,że umrze (nie spoileruje)..
Ocena końcowa 9/10.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz